Kategorie

  • Brak kategorii

115.

Nie pisałam prawie miesiąc. Ale same wiecie jak to jest – nic się nie dzieje, waga nie spada, potem sesja.. Fakt faktem, wpierdalam jak świnia. Dwa lody pod rząd, dwie drożdżówki, dwa piwa, pół chałki (a nawet cała) z dżemem, dwie bułki z szynką… Jakoś nie mogę kupić tylko jednej dróżdzówki. Zawsze dwie. Dwie [...]